Blog o Bogu Trójedynym tak bardzo innym, a zarazem bliskim sprawom ludzkim i sprawom tego świata... Blog o Bogu w moim życiu...




LICZNIK ODWIEDZIN:

liczniki na blog onet
WYSZUKIWARKA:
Blog > Komentarze do wpisu

Jezus w świątyni

Słowa wczorajszej Ewangelii dotyczyły wypędzenia przez Jezusa kupców i bankierów ze świątyni, którzy z przybytku Boga zrobili sobie galerię handlową… Wypędzając ich Jezus nie podważył Prawa. Zwrócił On uwagę na maski pobożności, które skrywają serca nie wiele mające z pobożnością. Jeśli i ja będę nosił taką maskę to cała moja pobożność będzie warta tyle co śmieci, które zaraz pójdę wyrzucić do kosza.

Gdyby Jezus pojawił się dziś, to miałby wiele do wypędzenia z naszych serc. Po pierwsze barana głupoty, który uważa że jest mądrzejszy niż sam Bóg. Po drugie – gołębia lekkomyślności, który dla „świętego spokoju” przymyka oko na grzechu innych i ich nie upomina w tej materii. Po trzecie – woła lenistwa, który wymigując się brakiem czasu zaniedbuje relację z Bogiem. Na końcu wypędziłby bankiera, który woli mieć niż być.

Zatem jeśli prawdziwie moim celem jest Królestwo Niebieskie to czas najwyższy zburzyć ziemską świątynię moich przywar…

/na podstawie niedzielnej homilii usłyszanej w kościele parafialnym/

„Każdy ma swoje Waterloo…”

Słowa, które podczas jednej z rozmów usłyszałem od współbrata. Ja swoje pierwsze Waterloo miałem około czterech  lat temu. Kolejne miałem z początkiem tego roku. Skutkiem tej przegranej bitwy jest kilkutygodniowy pobyt w szpitalu, który zacznę za kilka godzin. Wierzę, iż to ostatnie Waterloo na tyle mnie wzmocni, iż będę autentycznym i prawdziwym świadkiem Ewangelii…

Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie…

poniedziałek, 12 marca 2012, damian.franciszek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: